Życie słonia

Katarzyna Tajlandia Leave a Comment

Safari World w Bangkoku zbiera skrajne opinie. Z jednej strony ludzie opisują atrakcje tego miejsca z zachwytem. Z drugiej osoby o bardziej współczujących duszach są nim zdegustowane.

Wybierałam się tam z mieszanymi uczuciami, ale skoro obiecaliśmy dzieciakom, że zobaczą zwierzaki, chcieliśmy dotrzymać słowa.

Pokaz ze słoniami, mimo rzeczywiście trudnych sztuczek, do których zmuszane są zwierzaki, był smutnym przeżyciem. Dla nich i dla nas. Słonie strzelają gole piłką, chodzą po linach zawieszonych w powietrzu i malują trąbami. W zasadzie wszystko, co robią jest sprzeczne z ich naturą (choć nie znam się na słoniach, mogę to powiedzieć z całą pewnością). Cały czas mój wzrok przyciągały ich umęczone spojrzenia. Był to pierwszy i ostatni raz, kiedy w czymś takim uczestniczyliśmy. Nieobecność to z pewnością skuteczna metoda oddziaływania na organizatorów. Potraktuję to jako lekcję, z której skorzystały dzieciaki. Kaja zwróciła uwagę, że zwierzęta były nieszczęśliwe. I mam nadzieję nie będzie więcej chciała czegoś takiego oglądać.

Ale zupełnie inne zdanie miała na temat delfinów. Na ich popisy patrzyły tłumy  dzieciaków ze szkół i mnóstwo innych ciekawskich (trybuny były pełne). Morskie ssaki wyglądały na zadowolone podskakując wysoko, by podbić zawieszoną w powietrzu piłkę, albo wyrzucając w górę jednego z opiekunów. Dla mnie też było to interesujące przeżycie. Choć kilka razy widziałam podobne widowiska w telewizji, możliwość zobaczenia ich na żywo  ucieszyła mnie jak dziecko.

Oprócz spektakularnych show można tam zobaczyć egzotyczne zwierzaki, jak białe tygrysy, bociany, sarny ;). Zwierząt jest dużo, a warunki, w jakich mieszkają raczej nie odbiegają od standardów europejskich ogrodów zoologicznych (jest im po prostu cieplej).

Safari World oferuje też przejażdżkę po safari – otwartym ZOO, gdzie zwierzaki dysponują dużą przestrzenią i właściwie nie są odgrodzone od samochodów. Ale myślę, że odwiedzenie tylko tej części parku to za mało, by poczuć, że wyprawa na obrzeża miasta miała sens.

Wielkim atutem parku są zacienione alejki. Można tam odetchnąć od rozgrzanego miasta. Naszym dzieciakom podobało się bardzo i myślę, że to dobra propozycja na spędzenie dnia w Bangkoku dla rodzin z dziećmi.
TIP: ceny wejściówek są niższe, gdy kupimy je w agencji (ale sprawdzonej, a nie naciągaczy), niż na miejscu.

 

P1100225 P1100228 P1100233 P1100240 P1100245 P1100259 P1100267 P1100269 P1100270 P1100275 P1100279 P1100284

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *