Z miłości do…

Katarzyna Emigracja, Norwegia 2 Comments

17 majKto spotkał norweską młodzież w zagranicznej podróży raczej nie miał problemów z identyfikacją, skąd pochodzą ci młodzi ludzie. I to nie za sprawą blond włosów i niebieskich oczu, tylko ubrania. Młodzi Norwedzy chętnie używają odzieży z barwami narodowymi. Bluzy, czapki, podkoszulki z norweską flagą są wśród nich popularne. Wkładane nie z przymusu, a z własnej woli. Noszone w taki sposób, by nie pozostawiały wątpliwośći – tak, jestem Norwegiem. Tak, jestem z tego dumny.

Początkowo zwyczaj ten ciut mnie drażnił. Teraz sądzę, że była to raczej nieuświadomiona zazdrość. Wśród polskiej młodzieży (nie mówię o ugrupowaniach parapolitycznych, ani o kibicach, tylko o zwykłych dzieciakach) nieczęsto można spotkać kogoś z biało-czerwonym symbolem.
Jak jest odbierany przez obcych? Nie mam pojęcia. Ale pewne jest, że to osoba, która nie płynie na fali popkultury, a zupełnie gdzieś obok.

Czy zastanawialiście się, dlaczego Polska flaga z rzadka tylko trafia spontanicznie do codzienności? Dlaczego pozostaje symbolem, który w zasadzie nie jest bliski wielu Polakom?
Do mnie dotarło to z całą wyrazistością – bardzo nieliczni o to zabiegają.
Dzieci może i nauczą się wierszyka „Kto ty jesteś? Polak mały”, a i tak nie czują więzi z narodowymi symbolami, choć wiedzą, że takie istnieją. Niezbyt często mogą usłyszeć, że to część ich identyfikacji. Z okazji święta Konstytucji 3-go maja nie tak liczni biorą udział w pochodzie. I zwykle z inicjatywy prywatnej.

Dzieciaki w Norwegii już od najmłodszych lat biorą udział w paradzie z okazji ustanowienia norweskiej konstytucji 17 maja. Już dwulatki z przedszkoli wymachują flagami narodowymi w pochodzie dookoła przedszkola, lub na innej krótkiej trasie. Wychowawcy i dzieci śpiewają piosenki, a na koniec wszyscy jedzą lody. To przyjemny dzień, a gdy, jak w tym roku, 17 maja wypada w niedzielę, przedszkola organizują pochód kilka dni wcześniej. Żeby nie przepadło ( choć i tak zdecydowana większość dzieci pójdzie z rodzicami na właściwe obchody w centrum miasta, przepełnionego narodowymi symbolami, muzyką orkiestr i odświętnym nastrojem). By dzieci miały okazję do utrwalenia sobie informacji, że ta flaga, ten dzień jest czymś wyjątkowym. Czymś wspaniałym – choć większość jeszcze nie rozumie dlaczego. To piękny zwyczaj i bardzo bym chciała, by w polskich przedszkolach i szkołach stał się również oczywisty.

Comments 2

  1. Co do braku zamiłowania do symboli narodowych u Polaków, to przypomina mi się pewna lekcja WOSu, na której nauczyciel zwymyślał ludzi, którzy „nie mają szacunku do barw i godła”. Uznał, że bluzki, czapki, szaliki (nie licząc tych piłkarskich), noszone na co dzień, z flagą polski są przejawem braku kultury i szacunku do ojczyzny. Więc ja się nie dziwię, że młodzi ludzie nie są przywiązani do polskich symboli, skoro słyszą coś takiego w szkole (która powinna UCZYĆ. I to nie tylko teorii, ale także tolerancji).

    Chciałabym też powiedzieć, że ta strona jest cudowna. Jakiś czas temu zafascynowałam się Norwegią, liczę, że kiedyś tam pojadę, może nawet zamieszkam i informacje o życiu codziennym, które tu czytam są wspaniałe 😀
    Pozdrawiam bardzo serdecznie!

    1. Post
      Author

      To rzeczywiście nauczycielka… Przecież nawet rycerze mieli emblematy z godłami, jak mi się zdaje.
      Co do Norwegii to dobrze się tu żyje, na pewno piękne miejsce do zwiedzania, zwłaszcza natura. A także niezłe do życia. Choć trzeba byc odpornym na długotrwały brak słońca. Dziękuję za ciepłe słowa i pozdrawiam słonecznie 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *