Wisienka na bigosie

Katarzyna Podróże z dziećmi, Tajlandia 5 Comments

Koh Chang (Wyspa Słonia) ostatni punkt na mapie naszej podróży. Zasłużony odpoczynek. Zamiast hindusów i ich hoteli pozostawiających nieco do życzenia, mamy czysty bungalow, a w około orchidee i palmy. Kuba poczuł się odrobinę nieswojo, gdy przy wejściu plecak przejął jeden z pracowników. Jest basen, bar (z którego raczej korzystać nie będziemy, bo ceny ogromne), urocze stoliki i leżanki, masaż. Zdaje się dokładnie to, czego nam teraz potrzeba.

image   P1110754   P1110647

 

Wyspa wzięła swoją nazwę od kształtu, który według niektórych przypomina słonia. Okala ją jedna główna droga. Przejażdżka po niej przypomina jazdę rollercoasterem. Góra – dół – góra – zakręt – wyskok. Słonie stoją w zagrodach, małpy obwieszają słupy energetyczne. A pośrodku znajduje się dżungla. Dlatego nie powinniśmy się dziwić, że w domku czekał na nas 10-centymetrowy motyl, wyglądający jak ścienna dekoracja. Gdy dekoracja wzniosła się w powietrze okrzyki radości mieszały się z piskami trwogi. Zanim udało się przywrócić motyla naturze, zamiast za drzwi wleciał do łazienki. Kuba zgrywał bohatera, chociaż też nie bardzo wiedział jak się zachować w obliczu nieznajomego. Wieczorem spotkaliśmy zielonego świerszcza wielkości męskiej dłoni.

P1110640

Wszystko bucha zielenią, pachnie dzikością. Obrzeża wyspy są zagospodarowane przez człowieka. Mnóstwo baz noclegowych, sklepików, restauracji i barów. Wnętrze już mniej ujarzmione, choć też podporządkowane turystyce. Dostępny jest trekking po dżungli, jazda na słoniu (znów te biedne słonie), zabawa w parku linowym.

Wczoraj świętowaliśmy piąte urodziny Kai. Na kolację poszliśmy do restauracji, w której była piaskownica. I chyba codziennie tam będziemy chodzić, bo dzieci zamiast rozrabiać przy stole zajęły się zabawą.

P1110625

Rolę torta przejął wielki naleśnik z lodowymi oczami i czekoladowym uśmiechem. Znalazła się nawet świeczka.

P1110657   P1110676   P1110649

Dziś plażowanie i kąpiele, najpierw w morzu, później w basenie. Wieczorem kolacja przy przystani rybackiej – owoce morza.

P1110719   P1110703 P1110704

 

P1110732 P1110734

Obecne warunki nie bardzo pasują do dotychczasowej mieszanki przygód i niewygód. Tak jak wisienka do bigosu.

Comments 5

    1. Post
      Author

      Tutaj mają świra na punkcie choinek. Są wszędzie. Christmas w zupełnym oderwaniu od Bożego Narodzenia.
      Tak, relaksujemy się. Choć dziś zimno, niespodziewanie temperatura spadła do 30 st C.

    1. Post
      Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *