Comments 2

  1. No widzisz a w poprzednim poście pisałaś że tęsknisz… mieszkając w Polsce nie byłoby was stać na podróże zagraniczne pracyjąc normalnie, ja pielęgniarka mąż żołnierz, dwoje dzieci, na wakacje nas nie stać, wybiera się np. zakup telewizora, remont w domu albo wakacje i siedzi się na tyłku. Za granicą byłam kiedyś na Słowacji samochodem ale to jak jeszcze było jedno dziecko. Samolotem nigdy nie leciałam.
    Jeśli nie masz dobrze sytuowanych rodziców którzy ci dadzą dobry start typu mieszkanie, samochód i będą pomagać finansowo później to mimo iż pracują dwie osoby jest naprawdę ciężko.
    Chciałabym mieć jeszcze jedno dziecko i też nas nie stać. Wiem że głupio tak wszystko na kasę przekładać ale taka jest prawda.
    Uczciwie pracuję staram się ale wszystko to na nic, także mam nadzieję że wkrótce dołączymy do Was :). Uczymy się z mężem norweskiego i będziemy próbować.
    Także jeśli nie musicie nie wracajcie, nie ma tutaj do czego.
    Moja mama po 30 latach pracy wychowaniu trójki dzieci ma 1500 zł emerytury, także płakać się chce.

    1. Post
      Author

      Wiesz, dokładnie o tym myślałam, gdy wracaliśmy do Norwegii. I doszłam do wniosku, że stało się dla mnie normalne, że twoja praca jest doceniana, że to wystarczy, by żyć na spoko poziomie – takim właśnie, by wyjechać sobie na wakacje bez problemu. Pomyślałam też o tych spośród moich bliskich i znajomych z Polski, których stać na to wszystko, ale oni pracują bardzo dużo. I póki co jednak będę tęsknić i korzystać z życia. A Wam biję brawo, że uczycie się norweskiego przed wyjazdem. To musi zaowocować. Trzymam kciuki i pozdrawiam serdecznie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *