Podszyte pasją

Katarzyna Styl życia 2 Comments

fot.  Antoni Fotograf

Są rzeczy robione z sercem i to widać od razu. A w dziele najwyższej klasy profesjonalisty wykonanym bez tej iskry miłości po prostu czegoś brak.

 

Uwielbiam ludzi, którzy mają pasję. Czasem sama z tego korzystam. Tak jest w przypadku Kariny, która będąc na urlopie macierzyńskim zaczęła szyć dla swoich synków. Skończyła Akademię Ekonomiczną, pracowała w urzędzie. I szyje, bo lubi; nie jest to jej  źródło utrzymania.

z1

– Teraz stoję na rozdrożu, bo gdy skończy mi się urlop wychowawczy muszę zdecydować, czy  wracać do pracy (urząd + papierki = nuda), czy otworzyć działalność i iść dalej w kierunku szycia.

Kiedy Karina otwarła profil Myszka Szyje niespodziewanie zaczęły spływać do niej zamówienia. Ja również całkiem przypadkiem trafiłam na ten profil i spodobał mi się pomysł. Dzieci wybrały sobie materiały, z których później zamówiliśmy ubrania szyte na miarę. I szyte z miłością. Synek chyba wyczuwa te dobre emocje, bo bluza z kapturem i koszulka z ulubionym motywem od razu stały się jego ukochanymi ciuchami (a w tym względzie jest zwyczajnym chłopcem, nie-modnisiem, który zwykle wcale nie wczuwa się w to, co ma na sobie). Córka sama zaprojektowała bluzkę dla siebie. Wszystkie zamówione rzeczy są wykonane z całą starannością i z porządnych materiałów, bo Karina wybiera tylko te dobre gatunkowo i z certyfikatem bezpieczny dla dziecka.

 

statlody

Według mnie warto wspierać ludzi z pomysłem, zamiast pchać pieniądze w paszcze zagranicznych koncernów odzieżowych, zwłaszcza takich, które wykorzystują do pracy dzieci i płacą głodowe wynagrodzenia ludziom w trzecim świecie.

Myszka Szyje bardzo praktyczne ubrania, sprawdźcie sami.

Inaczej wygląda sytuacja Kumi. Ma 18 lat i jej wielką pasją jest Cosplay.

Madoka Kaname [Puella Magi Madoka Magica] fot. Focus Felis

Madoka Kaname [Puella Magi Madoka Magica] fot. Focus Felis

Jeszcze całkiem niedawno sama zastanawiałam się: cóż to takiego? I pewnie nie wszyscy wiedzą, że to zabawa w przebieranie za postaci z anime, mangi, filmów i gier komputerowych. Chodzi o jak najdokładniejsze odwzorowanie postaci w stroju, a również w sposobie poruszania się. Tym właśnie zajmuje się Kumi w wolnych chwilach (z resztą nie tylko tym, bo ma wiele talentów – śpiewa, fotografuje). Przede wszystkim sama szyje (później bierze udział w sesji zdjęciowej). Na pierwszy zjazd fanów anime ubranie  przygotowała jej babcia. Później sama wzięła się za szycie. Za farbowanie tkanin, bo nie sposób znaleźć takie, które dorównają fantazji autorów rysunkowych serii. Spójrzcie na gradient kokardy wykonanej przez Kumi:

kokarda

Czaruje w materiałach a to, co robi, spotyka się z dużym uznaniem.  Dla Kumi pasja jest czymś, co pozwala jej spełniać się na własny sposób, oraz zajęciem, które wypełnia naprawdę sporą część jej życia.

– Gdybym nigdy nie znalazła mojej pasji pewnie siedziałabym całymi dniami gapiąc się w komputer i grając w gry.

A tak szycie daje jej ogromną satysfakcję.

– Uwielbiam siedzieć nad maszyną do szycia, a potem patrzeć na efekty mojej pracy, oraz przypominać sobie o planach związanych z danym strojem. Sesje zdjęciowe, prócz uwieczniania tego co stworzyłam, są podobne do tworzenia obrazków. Niektórzy fotografowie są naprawdę utalentowani i jeśli dobrze nam się współpracuje, to możemy razem „przenieść postać z wirtualnego świata do naszego”.

Yuichiro Hyakuya [Owari no Seraph] fot. Fotografel

Yuichiro Hyakuya [Owari no Seraph] fot. Fotografel

Kumi planuje studia kostiumologiczne w Oslo. Lub we Wrocławiu? Ma jeszcze czas na decyzję. W międzyczasie dobrze się bawi realizując kolejne projekty.

Małgosia Bochenek, właścicielka marki BOHO, też młodo zaczynała swoją przygodę z projektowaniem. Gdy założyła firmę miała zaledwie 22 lata. Choć już jako 13-latka brała udział w warsztatach projektowania ubioru. Z czasem, gdy stwierdziła, że w sklepach nie ma takich ubrań, których poszukuje dla siebie, sama zaczęła je tworzyć. Nie zajmuje się szyciem, bo jak mówi, jest zbyt niedokładna i za mało cierpliwa. Za to wymyśla i kreuje z dużym powodzeniem. Zaczęła od bluz z kapturem z kwiecistych tkanin, z których każda była niepowtarzalna, bo uszyta z zasłon i innych materiałów kupionych w sklepach z używaną odzieżą. Gdy zamieściła ich zdjęcia na fb rozeszły się w okamgnieniu.

bluza3 bluzy

 

Wciąż trwają „polowania” na kwieciste bluzy, to znak firmowy BOHO. Gosia wykorzystuje nie tylko materiały z recyklingu i projektuje wiele innych rzeczy, jednak zawsze dba, by nowe tkaniny były równie niepowtarzalne, bo tkanina, jej wzór i faktura to sprawa pierwszoplanowa.

fot. Paulina Pajka

fot. Paulina Pajka

fot. Paulina Pajka

fot. Paulina Pajka

– Po kilku latach prowadzenia biznesu i sprawdzaniu różnych modeli, jestem w momencie, w którym już nic nie chcę zmieniać. Doszłam do miejsca, gdzie prawie nie zdarza mi się wracać zestresowaną do domu. Nie mam szalonych planów rozwoju firmy i czerpię z tego, gdzie zaprowadziła mnie praca do tej pory. Mam maleńki sklepik/pracownię, który funkcjonuje tylko 3 godziny dziennie, pracuje tam wtedy cudna Karmena, a ja mam czas na czynności związane z kreowaniem i domykaniem wszelkich decyzyjnych tematów. Prowadzenie własnego biznesu i łączenie domu z pracą, gdy wszędzie chce się zachować jakość, jest trudne. Jako mama i gospodyni domowa czuję, że osiągnęłam balans w tych obszarach.

Gosia ma słabość do pięknych dźwięków, obrazów, zapachów, smaków. Tworzy swój świat tak, żeby w tym wszystkim móc się zanurzać jak najczęściej. Bez znaczenia, czy jest w domu, czy w pracy.
Sama zaprojektowała sukienkę na własny ślub, piękną, klasyczną, ale z góralskimi akcentami (bo i ślub był  po trochu góralski), która stała się inspiracją dla rozszerzenia działalności. Tak powstała siostrzana marka BOSO, czyli niezła gratka dla panien młodych kochających styl boho. Projekty Małgosi cechuje ogromna naturalność i kobiecość. Tak samo jak modelki, których zdjęcia można zobaczyć na stronie BOHO. Małgosia również prezentuje swoje ubrania. Co mocno przebija przez jej działalność, projekty i podejście do przedsięwzięcia, to spójność tego, kim jest z tym, jaki kierunek obrała  w tym, co robi. Miała okazje, by skomercjalizować swoje produkty, by wypuszczać masowe serie i prawdopodobnie, by znacznie pomnożyć zyski. Jednak pozostaje przy własnej wizji świata, idzie za głosem swojego serca zjednując sobie osoby, które patrzą na życie w podobny sposób. I nie nagina się do mód, pozostając wierną własnemu stylowi.

– Jeśli robisz coś w zgodzie ze sobą, to robisz to z pasją.  Mam wręcz organiczną blokadę przed robieniem rzeczy wbrew sobie – mówi Małgosia. – Ale nie mówię o pójściu na kompromis, z którym często w biznesie trzeba się zaprzyjaźnić. Trzeba umieć odpuszczać i rezygnować, kiedy dojdzie się do ściany.  Zdarzyły się momenty zwątpienia, ale doszła do mnie już ta wiedza, że nic nie dzieje się bezkosztowo. Nie ma drogi na skróty. Jeśli chcesz żyć w zgodzie ze sobą, ma to swoją cenę.

Uwielbiam ludzi z pasją, którzy za spełnione życie są gotowi zapłacić wysiłkiem i czasem. Nie tak ważne jest co robisz, ale jak to robisz. „Bo człowiek bez pasji nudzi swoją duszę”.

***

Jeśli tekst wydaje Ci się interesujący, daj mi o tym znać.

Możesz to zrobić:

dzieląc się swoimi przemyśleniami w komentarzu

udostępniając wpis znajomym

A jeśli lubisz czytać naszego bloga, polub nasz fanpage tutaj

***

 

Comments 2

  1. Podoba mi się ta bluza w statki. Dobrze, że opisujecie osoby z pasją. Może i ja coś zamówię. Z powyższych czytałam wcześniej tylko o BOHO.

    1. Post
      Author

      Synek ma tę bluzę właśnie i też mu się podoba 🙂 I cieszy oko jakością wykonania. BOHO to już znana marka, można powiedzieć. Sama chcę się przyczaić na jakąś fajną bluzę BOHO. Dla mnie ludzie z pasją to czysta inspiracja i sposób na życie, jaki mi odpowiada. Pozdrawiam serdecznie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *