Szczęśliwi w łóżku

Katarzyna Styl życia 1 Comment

Ale dobrze jest mieć własne łóżko. Właśnie gdy w nim leżę i jest mi bajecznie przyjemnie, myślę czasem, jakie to cudne. Błogie zapadanie w sen na wygodnym materacu, w pościeli. Czasem w tych prozaicznych chwilach czuję się bardzo wdzięczna. Myślę o tych, którzy nie mają takiego szczęścia jak ja. Staje mi przed oczami brudna postać, leżąca na kartonowych pudełkach. W gruncie rzeczy osoba taka jak ja. Tyle, że bez własnego łóżka. Przychodzi mi też czasem do głowy myśl, że i ja mogę go kiedyś nie mieć. Nie straszę się nią; to bardziej świadomość, że wszystko wokół może się zmienić. Ta myśl subtelnie daje mi do zrozumienia, że nic nie jest nam dane na zawsze. Może oczywiście się zdarzyć, że przeżyję w zdrowiu wiele lat w moim przytulnym domu, w otoczeniu tych samych ukochanych osób, śpiąc co noc w wygodnym łóżku. Może jednak zdarzyć się coś zupełnie innego, tego nie wiem. I pewnie także nikt z was tego nie wie.

Mimo poczucia kontroli, do którego chyba każdy, w mniejszym lub większym stopniu dąży, wiem, że własna moc, starania, a już zwłaszcza plany mają ograniczony zasięg.

I właśnie wieczorem, gdy leżę w wygodnym łóżku, czuję jaką jestem szczęściarą. Tu i teraz. To szczęście opływa mnie z każdej strony (obok śpi mój ukochany mąż). Zbieram te chwile, zbieram wiele dobrych chwil. Przechowuję je w przegródce „dobre wspomnienia”, trochę tak, jak przezorni odkładają pieniądze na „czarną godzinę”. Oczywiście, że nie życzę sobie, ani nikomu innemu, by taka godzina nadeszła.  Jednak dostrzeżenie tego co mam z innej perspektywy (takiej, że ich posiadanie to nie jest oczywistość) pomaga mi. Bo zwykle najłatwiej jest doceniać, to co się utraciło.

Cieszę się chwilą, kiedy tylko potrafię (oj, chciałabym, żeby zdarzało się to częściej; najlepiej zawsze). Wyciągam się w łóżku wygodnie, delektując się szczęściem złożonym z małych rzeczy. Czuję się obdarowana.

 

***

Jeśli tekst wydaje Ci się interesujący, daj mi o tym znać. Twoja opinia jest dla mnie cenna.

Możesz to zrobić:

dzieląc się swoimi przemyśleniami w komentarzu

udostępniając wpis znajomym

A jeśli lubisz czytać naszego bloga, polub nasz fanpage

Dobrego dnia!

***

Comments 1

  1. Widzialam kiedy w Delhi ludzi mieszkajacych w kartonie, rodziny dla ktorych domem byl rozlozony wieczorem na chodniku dywan, gdzy wszystkie kramy sie pozberaly . Widzialam ludzi zyjacych w wozku sklepowym. zawsze cieszylam sie ze to nie moje zycie, ale jednoczenie ubolewalam nad tym, ze to wszystko dzieje sie wokol nas. Dostrzegajmy male rzeczy , bo jak ich nie docenimy, to nigdy nie bedziemy potrafili cieszyc sie z zycia. Pozdrawiam Cie szczesciaro. Ania

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *