Snowboard po japońsku

Katarzyna Norwegia, Styl życia, Ulubione 2 Comments

Sezon zimowy w pełni, zatem podsuwamy pomysł, jak wykorzystać deskę snowboardową.

 

P1050313 P1050309

Można na niej jeździć, oczywiście. Można też zaszyć się w domku w górach z przyjaciółmi i pociechami i zacząć kręcić. Kręcić sushi. A później na deskę… położyć.

DSCN0273 DSCN0314

Hovden, popularna miejscowość narciarska na południu Norwegii, najczęściej w czasie zimy przysypane jest śniegiem. Dodać do tego kilka interesujących tras narciarskich (nie ma ich wiele, są za to zróżnicowane) i łatwo zrozumieć, skąd te tłumy. Chętnie uczestniczymy w powszechnym zamieszaniu. Choć nie nauczyliśmy jeszcze jeździć naszych dzieciaków na deskach, na sankach radzą sobie dobrze.

Dacza, w której mieszkamy oddalona jest od centrum o kilka kilometrów. I gdy dosypie, zejście do samochodu zajmuje 30 minut, choć od parkingu dzieli nas ledwie kilkaset metrów. Może jest tak dlatego, że w ciągu nocy przybyło 70 cm śniegu? Może dlatego, że przedzieramy się z maluchami? A może z tego powodu, że oprócz wózka i dziecięcych tobołów zabraliśmy ze sobą wanienkę? Miałam pomysł, żeby w niej zjeżdżać. Ale, jak pewnie się domyślacie, w puchu jest to możliwe tylko na Cartoon Network. Nie ważne. Grunt, że spaliliśmy po tysiąc kalorii. W ten właśnie sposób rozgrzewamy się w środku zimy.

DSCN0331 DSCN0326

Hovden słynie m.in. z tego, że paliki wskazujące drogę są wyższe, niż na południu Norwegii (Norwegowie nie dają się zaskoczyć zimie i już w październiku znaczą pobocza bambusowymi tyczkami z odblaskami). Z powodu dużej ilości śniegu drogi w Hovden często są zamknięte.

Nie poddajemy się zimowej zawierusze. Doświadczenia mamy takie: dobre towarzystwo, dużo śniegu i sushi, czyli – udany wyjazd.

DSCN0299 DSCN0310

Polecamy! ボナペティ

Comments 2

  1. Post
    Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *