Przychodzi facet do przedszkola

Katarzyna Emigracja, Wychowanie 8 Comments

Nie, nie po to, by odebrać swoje dziecko. Ani nie po to, by naprawić popsuty zamek w drzwiach. Więc co robi w przedszkolu? Coraz częściej zajmuje się dziećmi.

W norweskim przedszkolu (generalnie w Skandynawii) widok opiekuna mężczyzny to normalność. Nie ma ich co prawda tylu, ile pracujących w przedszkolu kobiet. Ale są.

W kraju Wikingów coraz więcej chłopaków decyduje się na studia dla pedagogów przedszkolnych. Są do tego zachęcani m.in. kampaniami społecznymi o zasięgu ogólnokrajowym. Ale efekty nie są aż tak widoczne, jak zakładano. Ambicją polityków jest to, by w najbliższych latach 25%  przedszkolnych wychowawców stanowili mężczyźni. Łączy się to przede wszystkim z kierunkiem rozwoju norweskiego społeczeństwa, w którym równouprawnienie wydaje się jedną z nadrzędnych zasad. Na budowach i przy wycince lasów pracują kobiety, dlaczego w przedszkolach miałoby nie być mężczyzn? W Norwegii wyraźne jest dążenie do zatarcia granic między tym, co typowo męskie i tym, co typowo kobiece. Już teraz urlop tacierzyński trwa do 3 miesiący. Jeżeli ojciec nie chce z niego skorzystać, urlop przepada. Kobieta nie może go zastąpić.

Na zlecenie Ministerstwa Edukacji (Kunnskapsdepartementet) wydawane są w Norwegii specjalne borszury, które wskazują dyrektorom przedszkoli jak zadbać o to, by pracowało w ich placówkach więcej mężczyzn. Liderzy przedszkoli w Norwegii mają obowiązek aktywnego promowania równości płci. Jeden z przepisów mówi o preferencyjnym wyborze kandydatów ze względu na płeć: jeśli rozważane są dwie kandydatury o jednakowych kwalifikacjach, to należy wybrać mężczyznę. Natomiast niedozwolone jest, by ze względu na płeć zatrudnić mężczyznę o niższych kwalifikacjach, odrzucając kandydaturę kobiety o wyższych kwalifikacjach.

Niektórzy uważają, że równowaga płci wśród zatrudnionych jest ważna zarówno dla dzieci, jak i samych pracowników. Inni uważają, że więcej mężczyzn zatrudnionych w przedszkolach podniesie status zawodu wychowawcy przedszkolnego oraz wysokość wynagrodzenia. Jednak badaczka Mette Løvgren ze Szkoły Wyższej w Oslo i Akershus podkreśla, że nie zostało to jeszcze potwierdzone badaniami naukowymi. Natomiast uczona zajęła się badaniem różnic w wykonywanych obowiązkach przez kobiety pracujące w przedszkolach, w których są zatrudnieni mężczyźni i w tych, w których ich nie ma. I okazało się, że im więcej mężczyzn zatrudnionych w przedszkolu, tym częściej kobiety muszą zmieniać pieluchy dzieciom (w Norwegii przedszkola przyjmują zwykle dzieci od pierwszego roku życia; nie ma określonego wieku, w którym dziecko musi być „odpieluchowane”) i tym rzadziej nauczycielki biorą udział w aktywnościach fizycznych.

W 2014 roku w Norwegii mężczyźni stanowili niecałe 9% pracowników przedszkoli (ponad 6000 osób). Odrobinę więcej z nich pracuje w prywatnych przedszkolach, niż państwowych. Około 60% dzieci uczęszcza do placówek, gdzie jako opiekun pracuje choć jeden mężczyzna.

Może paść podejrzenie, że wzrost ilości mężczyzn zainteresowanych podjęciem pracy w przedszkolu spowodowany jest postępującym zniewieścieniem mężczyzn w ogóle. W karierze przedszkolnej moich dzieci w Norwegii zetknęłam się z pięcioma panami, pracującymi z dziećmi i żaden z nich taki mi się nie wydaje. Część z nich to pasjonaci. Pozostali być może znaleźli się w przedszkolu bardziej przypadkowo. Bo zatrudniani są nie tylko jako pedagodzy, ale także asystenci, którzy nie muszą mieć kierunkowego wykształcenia.

W Polsce sytuacja wygląda inaczej. Jeśli mężczyzna zostaje zatrudniony w przedszkolu, może spotkać się z różnymi reakcjami rodziców. Od pełnej akceptacji, po wzbudzanie ogromnych obawy. Nowe sytuacje budzą niepokój, to leży w ludzkiej naturze. Z tego względu mężczyźni myślący o pracy w przedszkolu mogą jednak nie wybrać tego zawodu. Czy to dobrze? Czy opieka nad dzieckiem w wieku przedszkolnym powinna być powierzana głównie kobietom?

Nie jestem przekonana. Choć podejście mężczyzn do dzieci jest z pewnością inne, niż kobiet. Ale inne nie znaczy gorsze. Opiekun w przedszkolu (zwany niekiedy przedszkolankiem) może być pozytywnym wzorcem mężczyzny dla coraz większej liczby dzieci wychowywanych przez samotne matki. I w końcu, jeśli mężczyzna czuje takie powołanie i wykonuje swoją pracę z pasją, z pewnością może być dobrym wychawcą również w przedszkolu.

 

Jeśli to, co napisałam wydaje Ci się interesujące, daj mi o tym znać.  Możesz to zrobić:

dzieląc się swoimi przemyśleniami w komentarzu

udostępniając wpis znajomym

A jeśli lubisz czytać naszego bloga, polub nasz fanpage tutaj

Dobrego dnia!

Comments 8

  1. Czy ja wiem? W prywatnym przedszkolu, do którego chodził synek znajomej (Warszawa), był pan „przedszkolanek”, radził sobie wyśmienicie, koleżanka aż piała z zachwytu, że nareszcie ktoś ustawił do pionu jej nadruchliwego syna. A to było 10 lat temu. Zależy od człowieka. Wydaje mi się, że większy opór stanowi kierownictwo przedszkoli niż sami rodzice. Weźmy taki banał, jak posiłki dzieci. Przewalczenie niedawania dzieciom słodyczy i parówek – to jest walka z kierownictwem, które nie daje się przekonać do zamawiania tańszego i zdrowszego pożywienia.

    1. Post
      Author

      Racja. Bardzo dużo zależy od dyrektorów, oni nadają ton i pewnie łatwiej im być zachowawczymi kierownikami, nie wychylać się i robić po staremu, nawet jeśli coś nie jest dobre dla dzieci.

  2. Świetny tekst. Właśnie ostatnio się nad tym zastanawiałam jak to jest w krajach skandynawskich, bo w Szwecji widziałam wielu opiekunów przedszkolnych. Myślałam, że to norma, a jednak też potrzebują zachęty – doskonała inicjatywa.

    Chciałabym, żeby u nas mężczyźni też byli „przedszkolankami”, to wprowadziło by zupełnie nową wartość do opieki przedszkolnej. Zwłaszcza teraz, kiedy w Polsce raczkują przedszkola leśne, którym kibicuję z całego serce, choć moje drugie dziecko właśnie skończyło przedszkole 🙂

    Pozdrawiam
    Ania

    1. Post
      Author

      Przedszkola leśne, to może być fajna sprawa. W Norwegii jest podobnie, ale zwykle w zwykłych przedszkolach funkcjonują „grupy zewnętrzne”, ktore swoje bazy mają w lesie. Chodzą tam od 3 do 5 razy w tygodniu i też często w tych grupach pracują mężczyźni. Dziękuję. Pozdrawienia 🙂

    1. Post
      Author
  3. Dzień dobry 🙂 Czy mogę się dowiedzieć, kto (imie i nazwisko) jest twórcą artykułu? Piszę pracę licencjacką i jest mi potrzebna ta informacja a nie widzę przy artykule. Pozdrawiam.

    1. Post
      Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *