Powrót z emigracji

Katarzyna Emigracja, Norwegia 4 Comments

canada goose down mitt https://www.goedkopeparka.nl Canada Goose womens online store To nie moja historia, aczkolwiek nie wykluczam, że kiedyś podzielę się podobną.

Magda mieszkała z rodziną w Norwegii przez dziesięć lat.

WYJECHAŁA PONIEWAŻ

Chcieli z mężem zarobić na dom. Udało im się zrealizować cel dość szybko, ale dom czekał na nich latami.

Opuściła Polskę zaraz po studiach, z mężem nie mieli ani pasjonującej pracy, ani innych zobowiązań, które trzymałyby ich na miejscu.

Im dłużej byli w Skandynawii, tym lepiej im się układało. Jej mąż z czasem dostał lepszą pracę, miał świetnego szefa. Magda sprzątała i nie przeszkadzało jej, że pracuje poniżej kwalifikacji. Właściwie był to jej wybór, bo nie przykładała się do nauki języka. Cały czas byli nastawieni, że wracają, choć były momenty, w których rozważała jakby to było, gdyby nie wrócili.

Minęła dekada, wtedy zapadła decyzja.

POWRÓT

Gdy ich córka miała pójść do pierwszej klasy, Magda wiedziała, że to jest ten moment. Wtedy właśnie wrócili, a córka rozpoczęła naukę w polskiej szkole. Rodzice obawiali się tej zmiany –  w przedszkolu można się dużo bawić, zwłaszcza w norweskich jest wiele swobody, a tu dyscyplina. Córce spodobała się jednak szkoła. Do norweskiego przedszkola chodziła cztery lata, a już po pół roku zapomniała języka norweskiego. Próbowali znaleźć dla niej nauczyciela, który pomógłby pielęgnować ten język, ale nikogo w ich okolicy nie znaleźli. Córka bardzo łatwo się zaaklimatyzowała i widać, że woli być w Polsce, niż tam, w Skandynawii.

CZEGO BRAKUJE

W Norwegii mieli, o dziwo, dużo bogatsze życie towarzyskie canada goose down coats women https://www.parkakopen.nl Canada Goose toronto outlet official, niż obecnie w Polsce. Sporo osób wyjechało z ich rodzinnego miasta, wielu znajomych i kilku członków rodziny zostawili w Norwegii. Tam nauczyli się, że mają dużo wolnego czasu, tu jest inaczej. W Norwegii wszystko odbywało się spokojniej, wolniej, Magda nie miała tyle na głowie, co teraz w Polsce. W Norwegii większość spraw, nawet urzędowych, załatwia się przez internet. Tu trzeba swoje odstać w urzędach. Magda przyznaje, że trochę tęskni za tamtą swobodą, krajobrazami, atmosferą i znajomymi.

ŻYCIE W POLSCE

Dokładnie nie wiedzieli, czym zająć się po powrocie. Odłożyli trochę pieniędzy, choć nie mieli pomysłu w co zainwestować. Trafiła się możliwość kupienia warsztatu samochodowego i tym się teraz zajmują. Muszą się wszystkiego uczyć od podstaw, bo żadne z nich nie ma większego pojęcia w tym temacie. Magda wie jedno: trudno znaleźć dobrego mechanika samochodowego, osoby z tym fachem w ręku spokojnie mogą wracać i zarabiać niezłe pieniądze.

Dla nich praca w Polsce to na razie kołchoz. Rozkręcają warsztat, mąż pracuje po dziesięć godzin dziennie. Magda mu w tym pomaga, opiekuje się też rocznym synkiem.

 

PRZYWIOZŁA ZE SOBĄ

Meble i dodatki do domu. Styl norweski bardzo przypadł jej do gustu. Jechała na obcasach, wróciła w płaskich butach. Przywiozła też norweskie metody opieki nad dziećmi: hartowanie, picie dużej ilości wody, unikanie cukru w diecie. Bardzo dużo porównuje jak postępuje się z dziećmi w Polsce, a jak w Norwegii, ale odniosła wrażenie, że drażni to osoby z jej otoczenia, więc już nie dzieli się spostrzeżeniami.

RADA

Według Magdy ważne jest, by mieć z czym wrócić. Są osoby, które były w Norwegii dziesięć lat i dłużej i wróciły do Polski z niczym, mieszkają u rodziców. Może i są szczęśliwe, ale Magda by tak nie mogła. Czułaby się przegrana. Sądzi, że jeśli ktoś osiągnął to, co zakładał, to jest na dobrej pozycji. Ona nie czuję się przegrana. Są też „urodzeni emigranci”, którzy w ogóle nie myślą o powrocie, zawsze im trochę zazdrościła. Ale dziś cieszy się, że są z powrotem w Polsce. Uważa, że to była dobra decyzja.

***

Jeśli tekst wydaje Ci się interesujący, daj mi o tym znać.

Możesz to zrobić:

dzieląc się swoimi przemyśleniami w komentarzu

udostępniając wpis znajomym

A jeśli lubisz czytać naszego bloga, polub nasz fanpage tutaj

***

Comments 4

    1. Post
      Author
  1. Fajny tekst. Ja mieszkam w Norwegii już prawie 3 lata, ale od początku byłam nastawiona, żeby tu zostać. Najtrudniej było na początku – taka sobie znajomość języka, dziecko w drodze, dużo formalności ( tu pozdrawiam panie z Polish Connection, które pomogły mi się z nimi uporać, bardzo polecam dla wszystkich przerażonych biurokracją wyjezdnych na początku swojej drogi 😉 Mamy teraz z mężem jedno dziecko, pracujemy legalnie, dostajemy norweski zasiłek. Nie wyobrażam sobie, żebym miała wracać! Ale jeśli bohaterka historii czuje, że podjęła dobrą decyzję to dobrze – należy dokonywać takich wyborów, jakie nam dyktuje własny rozum i serce 🙂 Pozdrawiam!

    1. Post
      Author

      O tak, takie decyzje są najlepsze. Niekiedy niestety rozum mówi co innego, niż serce i już tak łatwo nie jest. Pozdrowienia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *