Po czym poznać prawdziwego Norwega

admin Norwegia 3 Comments

 

Wiele nacji dobrze zna swoją narodową charakterystykę. Norwedzy też potrafią na siebie spojrzeć w sposób globalny. A zatem jakie znaki wskazują nieomylnie, że mamy do czynienia z Norwegiem (tu mrużę oko;)?

  1. Cóż, do lata jeszcze miesiąc, słońce świeci od dwóch tygodni, a człowiek wskakuje do wody, która ma 14 stopni C i twierdzi, że ona nie jest zimna, tylko rześka.

Typowo norweskie. Ale jak tu się dziwić, skoro w Norwegii lato trwa tak krótko, a ciepła woda to chyba tylko w kranie. Osobiście wolę kąpać się w październiku w Hiszpanii, niż w lipcu w morzu Północnym.

 2. Nie bardzo wie, kiedy powiedzieć dziękuję, a kiedy przepraszam.

I może dlatego nieczęsto używa tych zwrotów. To opinia Norwegów o nich samych – że nie należą do tych najbardziej uprzejmych narodów. To może tłumaczyć fakt, dlaczego w języku norweskim nie istnieje słowo „proszę”, prosząc używa się zwrotu vær så snill, który dosłownie oznacza „bądź tak miły”.

3. Zimą chodzi w trampkach do szkoły i nie rezygnuje z jazdy na rowerze.

Ja ślizgam się i marznę na sam widok.

4. Wierzy, że nie istnieje coś takiego jak zła pogoda, a jedynie niewłaściwe ubranie.

Gdy będąc na wycieczce marznie, lub moknie (albo jedno i drugie), bo pogoda jest ohydna, nie przeklina jej pod nosem, tylko obwinia się za niewłaściwe ubranie.

Gdy z kolei na mnie spada litr wody, lub zimny wiatr bije po twarzy, pogoda otrzymuje epitety niegodne cytowania tutaj.

5. Choć raz w życiu posiadałeś własne narty.

Norwedzy „są urodzeni z nartami na nogach”. Biegi narciarskie odbywają się w wielu miejscach, a zimą trasy biegowe są wszędzie. 浦汇 Latem też łatwo spotkać zapaleńców trenujących na nartorolkach. Gdy wykonują zamaszyste ruchy kijami  trudno ich czasem wyminąć na jezdni.

6. Jeździ na jednodniowe wycieczki do Danii, lub do Szwecji, spędzając kilka godzin na promie i uważa, że to jest zabawne.

Dla mnie 2 x po 3 godziny na pokładzie w ciągu jednego dnia to żadna frajda, co najwyżej konieczność. Ale wielu znajomych Norwegów tak właśnie lubi spędzać wolny dzień.

7. Matpakke (śniadaniówka) to jego przyjaciółka. Norwedzy mają ją ze sobą w szkole i w pracy, na grupowych spotkaniach. A na wycieczkach oprócz matpakke musi być Kvikk Lunsj (wafelki w czekoladzie).

8. Nie wyobraża sobie przetrwać zimy bez wełnianej odzieży.

I dopiero w tym punkcie przejawiło się moje  znorweszczenie. W Norwegii niepodzielnie króluje wełna merynosów, mięciutka, przyjemna w kontakcie ze skórą, darzę ją ciepłym uczuciem, dlatego kiedyś powstał ten tekst o jej zaletach.

***

Jeśli tekst wydaje Ci się interesujący, daj mi o tym znać.

Możesz to zrobić:

dzieląc się swoimi przemyśleniami w komentarzu

udostępniając wpis znajomym

A jeśli lubisz czytać naszego bloga, polub nasz fanpage

***

 

Comments 3

  1. Musze isc sprawdzic , czy mi przypadkiem narty w lozku nie leza – bo punkt 8 zaraz bedzie i mnie dotyczyl 🙂 . Czekam na usteskniony Mariusgenser 🙂 . Nie , zebym tak od razu sie na niego napalila, ale trwalo to prawie dekade . Moj Tomek odebral swoj tydzien temu, ja na swoj musze jeszcze dwa tygodnie poczekac . Ja sama na drutach nie robie, wiec trzeba bylo zamowic. Pozdrawiam

    1. Post
      Author
  2. Bardzo mi spodobał Twój post 🙂 Jestem w Norwegii od miesiąca i mam bardzo podobne spostrzeżenia. Najbardziej lubię podejście do pogody i to jak się tu ubiera dzieci ( jestem mama dwójki maluchów )! Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *