Parówkowa kraina. Ciut na przekór

Katarzyna Styl życia 3 Comments

Wakacyjna przekora.  Dalekie wyjazdy, uśmiechnięte twarze z gorącym słońcem w tle. Zabytki, egzotyka, beztroska. Czyli ludzie wyjeżdżają, piszą i chwalą się zdjęciami. A my nie. Do wszystkiego można dorobić filozofię. Więc niech będzie, że to na przekór, że taki jest nasz styl.

1

Choć to niezupełnie tak. Najchętniej wyjeżdżalibyśmy na wakacje każdego miesiąca. To mało prawdopodobne. Tak samo jak nasz tegoroczny wyjazd. Po pierwsze praca, a po drugie, ale tak naprawdę najważniejsze, życie układa się czasem zupełnie inaczej, niżbyśmy chcieli. Najkunsztowniejsze plany potrafią brać w łeb, a życie pisze swoje scenariusze, nie zważając na pragnienia samych zainteresowanych. Co nam pozostaje? Akceptacja, tak myślę. Poszukiwanie dobrych stron trudnych sytuacji. I uśmiech, kiedy tylko możliwe.

Siłę i odpoczynek znajdujemy tego lata nie podczas wyjazdu (choć z tym odpoczynkiem, to różnie bywa w czasie naszych intensywnych podróży z ekipą Trzyimy), tylko w codzienności. Na szczęście Norwegia obfituje w przepiękne zakątki, których mamy sporo w najbliższej okolicy.

2

Polana i rzeka, plaża i las z borówkami (chciałoby się napisać całym mnóstwem borówek, ale mimo połowy lipca jest ich niewiele i w większości jeszcze niedojrzałe). Jestem wdzięczna, że w koło tyle natury i że nasze życie toczy się  z dala od blokowisk i betonu. Dzieci dobrze się bawią; zachwyca mnie ich umiejętność cieszenia się tym, co jest tu i teraz. Zaglądając w oczy naszego najmłodszego, 1,5 rocznego Samuela, znów uczę się patrzeć na świat. Zachwyt wzbudza w nim leśna ścieżka, piasek, albo świergotanie wśród gałęzi. Czysta radość płynąca z życia. Bez oczekiwań, wybiegania w przyszłość. W taki sposób codzienność przemienia się w przygodę. Wystarczy wziąć w garść siatkę na motyle, kijek w drugą rękę i już można się dobrze bawić. Mimo braku motyli. Prostota. Zgoda. Otwartość. To moja wakacyjna lekcja.

3

Bo choć w życiu bywa różnie i doskwierać mogą wszelkie braki – zdrowia, miłości, pieniędzy… jest jeden pomocnik, który wyciągnie z największej biedy. Pozytywne nastawienie. Z nim można znaleźć się bliżej krainy parówek;) Bo szczęście, jak miłość, trwa mimo przeciwności.

Żeby tytuł nie był pustosłowiem, zapraszam na krótki film Kraina parówek

Comments 3

  1. My się chwalimy zdjęciami wyjazdowymi cały rok, wakacje to dla nas taka sama okazja do wyjazdu, jak każda inna. A że jedziemy do lasu kilka km od domu… w Polsce też się tak da. Tylko niestety trzeba uważać na skupiska nielegalnych śmieci. W No tego chyba nie ma, chyba że przy drogach po ekipie technicznej, a to da się przeżyć.

  2. Pozdrawiamy cieplo ekipe z krainy parowek, z upalnej Polski gdzie kijek, hamak, wiaderko pełne wody i poranna rosa zamieniają wakacyjna codzienność w niezła przygodę ;)))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *