Od serca. Kobieta

Katarzyna Styl życia 2 Comments

Kochane. Piszę do Was ten list, bo wiele nas łączy. Niejedna z Was wie, jak smakuje smutek zawiedzionej kobiety. I szczęście kochanej. Wiecie, czym są gorzkie łzy utraty kogoś bliskiego. I czym łzy radości. Wiecie, czym jest zmęczenie spowodowane natłokiem zajęć i czym bezsilność w obliczu choroby. Niektóre z Was mówią, że życie jest piękne. Niektóre, że jest do dupy. Pozornie sprzeczne, a jednak każda z Was ma rację; życie jest takie, jakim je widzimy.
I wiecie, jest jeszcze ważna rzecz, która nas łączy. To serce kobiety.

Serce córki, siostry, mamy. Serce żony. Serce, które każdego dnia narażone jest na ciosy. Może przywdziałaś zbroję, tak, dla własnej ochrony. By nie odnosić zbyt wiele ran. Czasem pomaga, czasem zarzucają Ci nieczułość. A może akurat pozostajesz tak delikatna jak polny kwiatek. Tak łatwo Cię dotknąć do żywego. Niezręcznym słowem, nieopatrznym gestem, a nie daj Boże celowym działaniem. Twoje życie jest jak chodzenie po rozbitym szkle. Bolesne. A może jesteś zrównoważoną, pewnie stąpającą po ziemi kobietą? Idziesz do jasno określonego celu. Odnosisz sukcesy. Spełniona i zadowolona.

Niezależnie od tego, jaka jesteś, lub jaka pokazujesz się światu, może i Ty nie masz wiele czasu dla swojego serca. Może też zapomniałaś, że tam w środku masz taki jasny punkt? Ja czasem zapominam.
To miejsce w sercu, w którym nie ma tego „ja”, „dla mnie”.  W którym najważniejsze jest światło, czasem tak skutecznie przykrywane ciemnością. To miejsce, w którym nie liczy się, gdzie pracujesz, jak gotujesz i ile ważysz. Bo tam spotykasz prawdziwą siebie. Ale nie po to, by ją podziwiać, lub nad nią płakać. Tylko po to, żeby  przypomnieć sobie skąd pochodzisz i choć przez chwilę poczuć, jak tam jest. Myślę, że nie jesteśmy stąd. Haha chciałoby się powiedzieć, że z Wenus. Też nie. Myślę, że pochodzimy z innej krainy. I że każda z nas nosi w sobie jej pierwiastki. Widać je w dobrych gestach i słowach, współczuciu i zrozumieniu. Są w Twoich oczach. Jeśli tego chcesz.

Cóż więcej mówić?  Mamy moc.

Ściskam i pozdrawiam. W końcu to Dzień Kobiet.

***

Jeśli tekst wydaje Ci się interesujący, daj mi o tym znać. Twoja opinia jest dla mnie bardzo cenna.

Możesz to zrobić:

dzieląc się swoimi przemyśleniami w komentarzu

udostępniając wpis znajomym

A jeśli lubisz czytać naszego bloga, polub nasz fanpage

Dobrego dnia!

***

Comments 2

  1. Dzizas , ale pieknie napisalas. Czasami wlasnie zastanawiam sie – skad my jestesmy, takie rozne , ale w gruncie rzeczy tyle nas laczy . Zony…matki …kochanki… . Chociaz spoznione – wszystkiego naj w tym naszym wczorajszym Dniu !!! Ania

    1. Post
      Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *