Litości Panowie!

Katarzyna Styl życia 4 Comments

Nie myślałam, że kiedykolwiek będę pisać o modzie. Tymczasem już nie mogę wytrzymać! Muszę! Tym bardziej, że moje domowe nalegania, nakłaniania i groźby na nic się zdają! Czuję się bezsilna. Podrapana. Osaczona… przez brodatych. Dlatego sięgam po moją broń, po pióro (a raczej klawiaturę). W każdym razie uderzam w brody słowem.

Powiem szczerze, broda jest dobra dla starszych dziadków. Takich, co to pod dąbrową w chatce siedzą, fajkę w zębach (które zostały po długim, pełnym przygód życiu) trzymają. Albo dla Alexandrów Trampów*, którzy rzeczywiście nie mają warunków, by się ogolić, a broda zapewnia im ciepło na Alasce. Pasuje jeszcze mojemu Tacie, nigdy go nie widziałam bez. No i jeszcze harleyowcom pasuje. I skrzatom leśnym.  Po prostu brodaci faceci są fajni, gdy występują w ilościach detalicznych. Hurtowo wyglądacie irracjonalnie.

Wiem, fala przychodzi od góry. Depp, Pitt, Beckham. Dobra, rozumiem, że chcecie być jak oni (część kobiet też ślepo naśladuje światowe celebrytki). Ale wiecie co, i tak nie będziecie. Dalej zostaniesz Jackiem, Wojtkiem, Jakubem, takim samym, jak byłeś. Tylko że z brodą.

Minusy brody

– Cholernie drapie; nie lubię buziaków od mojego męża, dzieciaki też uciekają.

– Chyba jeszcze gorsze jest to, że wszelkie sosy, zupy, napoje osiadają na brodzie, czego jej właściciel nie czuje i wygląda z tym sosem/zupą okropnie.

– Brodę chyba trzeba myć szamponem, a może nawet czesać ? Przyznaj się brodaczu, kiedy to ostatnio robiłeś?

– Gorąco. Czy nie jest wam gorąco  z tym zarostem na twarzy?

– Broda postarza. Rozumiem, jeśli masz 19 lat i chcesz wyglądać nieco poważniej. Ale nie rozumiem kiedy masz 30+ i nadal chcesz się postarzać.

Żeby nie wyjść na zupełnie stronniczą (ale to tylko ściema, bo jestem mega stronnicza w tej i nie tylko tej sprawie), podaję też plusy posiadania brody.

– Oszczędność, bo to prawda, że maszynki są jakoś niezdrowo drogie.

– Ochrona przed zimnem (a to pech, że Eskimosi, podobnie jak inni przedstawiciele rasy mongoidalnej, mają zarost co najmniej skromny).

– Schronienie dla insektów i drobnoustrojów.

Dajcie sobie spokój drodzy panowie. Gólcie się na gładko, choćby raz w tygodniu, no nie wiem, w sobotę, albo niedzielę (może też być oczywiście poniedziałek). I pomyślcie też o nas, swoich żonach, kochankach, a już zwłaszcza babciach i mamach. Co my biedne będziemy wam kupować w prezencie zamiast pianki do golenia i wody po goleniu? Litości Panowie!

*Jeśli ktoś nie zna, polecam serdecznie książkę i film Into the Wild o życiu Christophera  McCandlessniezwykłym człowieku, który porzucił bogactwo, wygodę i zaczął podróżowac bez pieniędzy. Taki brodacz to mi imponuje.

Aha, to tak pół żartem-pół serio, jakby nie było to oczywiste. O i zapomniałabym: subiektywnie 😉

***

Jeśli tekst wydaje Ci się interesujący, daj mi o tym znać. Twoja opinia jest dla mnie bardzo cenna.

Możesz to zrobić:

dzieląc się swoimi przemyśleniami w komentarzu

udostępniając wpis znajomym

A jeśli lubisz czytać naszego bloga, polub nasz fanpage tutaj

Dobrego dnia!

***

Comments 4

  1. Moim zdaniem broda i długie włosy są dla prawdziwych mężczyzn. Krótkie włosy – to wygląd niewolników z czasów rzymskich. Obcinano im włosy, by pozbawić godności. Broda – to oznaka, że mężczyzna jest dorosły i może płodzić dzieci. Nie ma brody niedojrzały płciowo chłopiec. Nie mogę patrzeć na tych zniewieściałych gogusiów. Mój brat przestał się golić w wieku 15 lat. Po prostu nie było sensu, jak szedł do szkoły ogolony, ok.14tej miał 3-5mm brody. 3cm rosło mu w tydzień. Teraz po prostu regularnie obcina. Jak mój partner obcina krócej włosy i brodę, to przestaję go poznawać. Reasumując, modę na brodę w pełni popieram, nareszcie faceci wyglądają normalnie, a nie jak mali chłopcy.

    1. Post
      Author

      A to mi się trafił męski typ: długie włosy i broda. W sumie Wikingowie, skądinąd bardzo męscy, silni i bezwzględni, właśnie tak się nosili. Mimo to nie mam nic przeciwko gładko ogolonym facetom.

  2. Odkad moj Tomek przestal sie golic , oprocz tego ze go obsciskuje , obcalowuje, wielbie i kocham to doszlo jeszcze obwachiwanie 🙂 hehehe . Tak, bo czasami wydaje mi sie, ze to cos na jego twarzy oprocz tego ze ze chowa pod soba mojego Tomka to jeszcze uzywa swoich wlasnych perfum, ktore wcale nie stoja na Tomka polce . Dziwne ? Wcale . To mial byc dwudniowy zarost, ktory czasami staje sie dwudziestodniowym zarostem. Bo a to czasu nie ma, a to akumulatorek w podgalarce sie rozladowal . Ale fakt faktem chyba wole go takiego , troche zarosnietego . Dla mnie facet musi byc meski i nigdy nie podobali mi sie tacy wylizani, sliczni, wygoleni nawet na klacie. Coz , kazdy ma swoj ideal. Pozatym moj tato cale zycie nosi brode. Raz nam zrobil psikusa, jak mialam ponad 30 lat i sie ogolil. Wyszedl z domu zanim weszlismy do nich. Po czym zadzwonil do drzwi , ja je otworzylam a on w kapeluszu zapytal o mojego tate. Powiedzialam , ze nie ma i czy moze cos mam przekazac jak wroci. I juz mialam zamykac drzwi jak cos mnie tknelo. Dzizassss to przeciez moj ojciec !!!! Tak mnie zrobil w bambuko, uwierzycie ??? wszyscy plakalismy ze smiechu. I takiego wesolego czwartku Ci zycze. Pozdrawiam Ania

    1. Post
      Author

      O jacie, niezły numer. Mój tata, odkąd sięgam pamięcią, zawsze z brodą. I nawet sobie nie wyobrażam, jak wyglądałby bez. Interesujące z tą aromatyczną brodą. Nie sprawdzałam na tej, co mnie drapie 🙂 Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *