Jak rozjaśnić jesienne smutki

Katarzyna Norwegia, Styl życia 2 Comments

Szaro-buro

Czy coś może się w Norwegii nie podobać? Ano może. Bo czy ktoś chciałby nie widzieć słońca przez miesiąc? Albo dwa? Mimo, że mieszkamy na południu Norwegii, przez kilka jesiennych i zimowych miesięcy jest szaro i ciemno. Nie za sprawą nocy polarnej, tylko chmur. Owszem, można do tego przywyknąć. Ale ciężko polubić.

Dużo trudniej mają mieszkańcy dalekiej północy. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że przez kilka miesięcy widuję głównie światło lamp i świeczek. Na osłodę są zorze polarne. Ale nie wiem, czy to wystarczająca rekompensata (wiedzą ci, którzy tam żyją).

Helioterapia

Nawet tu, na południu kraju, gdzie po prostu dzień kurczy się jak niewłaściwie wyprane skarpetki z wełny, człowiek chętnie zwinąłby się w kulkę i zapadł w sen, aż do wiosny (w Polsce, choć trochę jaśniej, też tak bywa). Albo wyjechał gdzieś daleko, gdzie słońce pracuje na pełnych obrotach. To jest myśl! (Choć nie zawsze są warunki sprzyjające jej realizacji).

Lubię wyjeżdżać zimą, choć powroty są dla mnie zawsze zaskoczeniem. Niby wiem, że jest zima, że wylatując zostawiłam za sobą śnieg i oblodzone drogi. Ale pobyt w miejscu, gdzie szuka się cienia i trzeba pamiętać o uzupełnianiu płynów tak bardzo nie pasuje do zimowej aury, że trzeba się zdecydować, w który świat się wierzy. A że uwielbiam upały, w przeciwieństwie do chłodów, z łatwością odstawiam mrozy na boczny tor, łudząc się przez chwilę, że coś takiego zwyczajnie nie istnieje. Stąd bierze się zaskoczenie, gdy ląduję w Norwegii. Wraz z powrotem do chłodnej krainy wyparowuje ze mnie 30% ciepła i pozytywnego nastawienia. Pozostaje jednak 70%, które na długo napędza wspomnieniami.

Helioterapia (leczenie słońcem) ma swoje naukowe podstawy, a lekarz, który badał sposoby wykorzystywania światła w medycynie, dostał za to nagrodę Nobla w 1903 roku (Niels Ryberg Finsen, Duńczyk).

Czy masz SAD?

Seasonal affective disorder, czyli depresja sezonowa, może cię dopaść w wielu miejscach. Główny warunek to brak słońca. Co, jeśli masz SAD, a perspektyw na zimowe wakacje w tropikach brak? Można stosować fototerapię, czyli naświetlanie specjalnymi lampami. W większości przypadków objawy zostają złagodzone już po kilku dniach stosowania terapii. SAD to choroba. Jeśli jesienny smutek cię przerasta, warto zasięgnąć porady u psychologa.

Występowanie sezonowej depresji ma prawdopodobnie związek z tym, że nie żyjemy już w zgodzie z naturą. Dawniej czas zimy wiązał się z innym rytmem. Było mniej pracy i nikt nie oczekiwał od człowieka, że będzie tak aktywny, jak latem. Mógł siedzieć w chacie, grzać się przy piecu i słuchać bajania. Teraz oczekuje się od nas, że będziemy działać na wysokich obrotach cały rok. SAD to jeden z efektów słuchania przełożonych, zamiast natury.

By zapobiegać stanom depresyjnym psychologowie na okres ciemności zalecają rozluźnienie, odpoczynek i śmiech. To chyba właściwa rada. Na cały rok. Najgorsze, że gdy melancholia zaczyna owijać swoje paluchy wokół szyi, człowiek nie bardzo znajduje energię na poszukiwanie źródeł radości. Niektórzy polecają aromatyczne kąpiele, można robić przytulny nastrój paląc świeczki, albo ubierać się w radosne kolory (brzmi jak z poradnika domowego? Chyba tam to wygrzebałam;). Osobiście polecam wychowywanie kilkorga dzieci, pracę zawodową i pisanie bloga. Nie pozostaje wiele czasu na zimowe zmartwienia. A tak serio, to najlepsze remedium, jakie udało mi się wprowadzić w życie, to aktywność na świeżym powietrzu. Choć obecnie, z kilku powodów (ten najmniej skomplikowany to złamany palec u stopy) jestem bardziej teoretykiem. Ale mam nadzieję na powrót do dobrych nawyków. Choćby krótki bieg, niezależnie od pogody, potrafi zdziałać cuda.

Acha. I umówmy się, że gdy spotkamy się gdzieś w zimie, uśmiechniesz się do mnie szeroko. A ja do ciebie. I niech tak już zostanie.  Spróbujmy być radością. Na przekór szarudze.

 

 

Comments 2

  1. Czy ja wiem…najgorszy to dla mnie listopad, ale stwierdzilam, ze styczen, luty i marzec sa duzo sloneczniejsze w Norwegii w tej czesci gdzie mieszkam niz w Polsce. Nie narzekam:) uwielbiam te biel sniegu i czyste niebieskie niebo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *