Dramatyczne pytanie. 3 szybkie podpowiedzi

Katarzyna Styl życia 7 Comments

Czy was również dopada czasem  to dramatyczne pytanie? Niekiedy wiąże się z brakiem czasu, innym razem z lenistwem. Jak ktoś słusznie zauważył, potrzeba jest matką wynalazku. Dodałabym, że ojcem wynalazku bywa lenistwo.

Do rzeczy, o jakie pytanie chodzi? Od czasu do czasu brzmi ono złowrogo dla uszu niejednej gospodyni: „Co na obiad?”. Nie dręczy pewnie super zorganizowanych supergospodyń, które menu mają zaplanowane na cały tydzień. Nie należę do tej grupy. Jestem z klubu „taka sobie”. Co dokładnie mam na myśli? No, to że mój dom nie zawsze lśni czystością, widok skarpetek przy łóżku nie doprowadza mnie do palpitacji serca. Mam etoro też dużą tolerancję dotyczącą połysku szyb (tudzież jego braku). No i w kuchni nie czuję się jak ryba w wodzie. Tylko jak taka sobie gospodyni. Nie znaczy to, że rodzina chodzi głodna. Ale niecodziennie słyszę, „och, jakie to pyszne”. Dlatego bez obawy, to nie będzie blog kulinarny. W tej kwestii mam niewiele do powiedzenia. Ale to niewiele znaczy czasem bardzo dużo. Dlatego chcę się podzielić z wami trzema przydatnymi odkryciami.

Zacznę od tego, że jestem przeciwniczką wyrzucania jedzenia (co niestety i tak mi się niekiedy zdarza). Dość często jemy dania nawinie (czyli z lodówkowych pozostałości, co się nawinie). Oczywiście czasem jemy też dania z regularnych przepisów. Sięgam np. do zdrowych przepisów z bloga   . I właśnie niedawno robiłam z tego bloga. Zostało mi trochę ciasta na pierogi, więc wsadziłam je do lodówki. Po przymusowej odsiadce w lodówce spojrzałam dziś na nie przychylnym okiem.  Z czym je zrobić, żeby się nie narobić i żeby smakowało? Znalazłam: banana. Dosypałam: cynamonu. Owoca zgniotłam widelcem. Zlepiłam pierogi (wiadomo wałkowałam, wycinałam szklanką itp.). Ugotowałam. A i smakowały bombowo polane naturalnym jogurtem (orzekła Kaja, najbardziej wybredna z jurorów).

Może to danie dołączy do mojego zestawu ratunkowego. Pierwsze skrzypce w szybkich obiadach gra:

makaron razowy, polany oliwą, posypany zmielonymi pestkami słonecznika. Czas przygotowania: tyle, ile gotuje się makaron + minuta.

I jeszcze coś dla miłośników włoskiej pizzy, czyli tej na cienkim spodzie. Dobrze w roli spodu do pizzy sprawdza się okrągły placek tortilla, do wyboru razowy, lub z białej mąki. Tym odkryciem podzielił się z nami Tomek, też miłośnik prostych rozwiązań. Nie sądziłam, że przypadnie nam aż tak do gustu. A jednak.

SMACZNEGO!

A teraz, jeśli macie dobre serce, podzielcie się swoimi błyskawicznymi i odkrywczymi przepisami obiadowymi.

 

 

Comments 7

  1. Pycha i szybkie. Dostałam przepis jako młoda nastolatka od rówieśnicy Włoszki … uuuuu sto lat temu a jemy z dzieciakami do dziś i uwielbiamy 🙂

    1. Pomidorki koktajlowe – kroje na pół lub na 4 jak mniejsze dziecko (noże ceramiczne robią szybkie ciach)
    2. Mozarella – też kroję w kawałki ale bez zbędnych ceregieli
    3. Oliwa
    4. Makaron spaghetti – gorący mieszam z powyższymi
    5. Bazylia (niektóre dzieci jedzą bez, ale sobie dodajemy)

    1. Post
      Author
  2. I na mega szybko:
    Krótko zagotowany brokuł śmietana jakikolwiek ser żółty czy pleśniowy sól pieprz i mieszam z makaronem i tez zajadają mimo że zielone 😉
    Córa 7l robi sobie takie z kalafiorem

  3. Tosty awaryjne ☺Kromki chleba maczane w jajku i na patelnie. Zalać reszta jajek. Odwrócić. Dodać plastry szynki i ser żółty. Szczypiorek( z zamrażarki). Jemy z zielonym ogórkiem i papryka. Czas przygotowania 5 minut. Ciepłe szybkie i są warzywa. Albo omlet z cukinia. Cukinia w plasterki z cebulka podsmazyc krotko i zalac jajkami. Dobre są tez burgery rybne z bułka tostowa i surówka z marchewki ( z obiadu z dnia poprzedniego marchewka musztarda i chrzan). Tortellini gotowe (czas gotowania 2 min) ze szpinakiem i sos pomidorowy. Pizza na chleb kach pita- sos pomidorowy ananas szynka ser przyprawy i 2 min w piekarniku. Albo pita klasyczna. Piersi z kurczaka z przyprawa gyros i sałatka. Najczęściej jednak robie obiad wieczorem na następny dzień do odgrzania albo garnek zupy na dwa dni

    1. Post
      Author

      Kopalnia inspiracji:) . Dzięki. Po przeczytaniu ostatniego zdania zrozumiałam, że mam do czynienia z superzorganizowaną gospodynią 🙂

  4. Do superzorganizowania to daleko oj daleko☺Ja bym nazwała to „sposobem na przetrwanie” gdy mama pracuje i ma dwa przedszkolaki. Ostatnio chyba się wszystkim przejadła i pomidorowa i mielone zapomniałam dodać że warto polubić kuskus. Wystarczy zalac wrzątkiem lub bulionem, trochę soli ew masła i gotowe ( nie ma szans zeby przypalic hihi) wystarczy 3 minuty, tyle ile trwa odgrzewanie w mikrofali gulaszu z marchewka zrobionego poprzedniego dnia wieczorem albo tacki pieczonych udek☺

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *