Chillout w Gruzji

Katarzyna Gruzja, Podróże z dziećmi 4 Comments

Gruzja mam wrażenie przypomina Polskę sprzed 20 lat. To, jak wygląda wiele lokali, w których palenie papierosów jest na porządku dziennym, to, jak noszą się mieszkańcy, a nawet fakt, że w sklepach tak ochoczo rozdają jednorazowe siatki foliowe. I mam wrażenie, że nie odkryto tu jeszcze prześcieradła z gumkami, co mnie akurat wkurza.
Również twarze są typowe dla postkomunistycznych narodów. O uśmiech „na dzień dobry” raczej trudno. Chmura na twarzy być musi. Dopiero po wymianie kilku zdań można zobaczyć jakieś pogodniejsze oblicze. Również twarze są typowe dla postkomunistycznych narodów. O uśmiech „na dzień dobry” raczej trudno. Chmura na twarzy być musi. Dopiero po wymianie kilku zdań można zobaczyć jakieś pogodniejsze oblicze.
Zjechaliśmy kawałek Armenii, zobaczyliśmy wiele klasztorów i zgodnie z planem do Gruzji wpadliśmy odpocząć. W piękny Kaukaz się nie pchamy, przyznam, że nie mamy na tyle krzepy by nosić tam naszą trójcę (lub przynajmniej braci młodszych).
Przywitaliśmy się ze stolicą Gruzji, Tbilisi to całkiem przyjemne miasto i wybraliśmy się nocnym pociągiem nad morze.

KAMIENIE Z KOBULETI
Te rejony to z pewnością nie Costa Brava i zawód mogą poczuć ci, którzy przyjeżdżają jednak z nastawieniem, że za niewielkie pieniądze będą rozkoszować się w cieniu palm widokiem luksusowych jachtów i smakiem smażonych kalmarów.

My przyjechaliśmy z nastawieniem na relaks, chcieliśmy popluskać się w morzu i wszystko wypaliło na 102.

Doborowe towarzystwo jest? Jak najbardziej.

imageimageimage

 

Morze jest? Pewnie i to z idealną wodą. Morze Czarne jest ciepłe, ale nie za gorące, a fale, którymi nas raczyło sprawiają, że chce się w niej bawić godzinami, nie tylko dzieciom.

imageimageimageimage

Pokoik z widokiem na morze jest? Jest (65 gel, czyli ok. 110 pln za dobę; jest nas pięcioro).

 

imageIMG_1364

Piasek? No właśnie nie. Ale czy to problem? W żadnym razie. Dzieciaki wymyślały fajne zabawy. Z resztą wszyscy zbieraliśmy piękne kamienie i mamy ich w plecaku pewnie ze dwa kilogramy, czubki.

imageimage

Zabawy dla dzieci? Dużo placów zabaw, co prawda w większości nadgryzionych zębem czasu. Poza tym atrakcje same do nas przychodziły.

imageimage

Dla oderwania od plażowego stylu życia wybraliśmy się do najmodniejszego nadmorskiego kurortu: Batumi. Mówią, że to najdroższe gruzińskie miasto. Ale łażenie po ulicach nic nie kosztuje. Główną atrakcją była wizyta w delfinarium.

imageimage

 

imageimage

Z innych zwierząt zobaczyliśmy morświna, niestety nieżywego, wyrzuciło go morze (nie będę się rozpisywać o kotkach, ani psach, które strasznie chciały zostać członkami naszej ekipy). Służby sprzątające dość szybko przyjechały i zabrały maluszka.

image

I były kwasy. Wymienię choćby kwas chlebowy. Świetnie gasi pragnienie; z trójki małych degustatorów najbardziej przypadł do smaku Samuelowi. To ciemny płyn o smaku wygazowanej coli lub piwa karmi.

image

Czas płynął słodko, zakrapiany miąższem z arbuza, sokiem słodkich brzoskwiń i morelami (chociaż prawdą jest, że najsmaczniejsze morele rosną w Armenii). Gruzińskim winem też nie wzgardzaliśmy.

I choć dla nas tydzień w jednym miejscu to dużo, ku uciesze dzieci daliśmy radę. A teraz w drogę.

image

 

 

P.s. KOBULETI polecamy wszystkim, zwłaszcza rodzinom z dziećmi. Nas nie ciągnie do zgiełku modnych kurortów, tu odnaleźliśmy spokój i dużo słońca (mimo, że jak przyjechaliśmy prognoza pokazywała 5 dni deszczu, tymczasem każdego pogoda była cudowna). Kwatery bez problemu można znaleźć przy ulicy ciągnącej się wzdłuż wybrzeża. My byliśmy na jej końcu (ok.  nr 360). Ceny można negocjować, ciągle mieliśmy wrażenie, że sezon tu się jeszcze nie zaczął.

***

Jeśli tekst wydaje Ci się interesujący, daj mi o tym znać.

Możesz to zrobić:

dzieląc się swoimi przemyśleniami w komentarzu

udostępniając wpis znajomym

A jeśli lubisz czytać naszego bloga, polub nasz fanpage tutaj

Dobrego dnia!

***

Comments 4

  1. Ale super że poleciłaś to miejsce, za tydzień będziemy w Gruzji i oczywiście chcemy się wybrać też nad morze, więc pewnie skorzystamy z Waszych doświadczeń 🙂

    1. Post
      Author

      Już prawie wyjeżdżacie, ale super. Wstawiłam do wpisu zdjęcie tego miejsca, w którym spaliśmy. Tam jest mnóstwo noclegów i na pewno można znaleźć coś taniej, ale ten był nowiutki i choć ze ścian straszył nas potok z fototapety, to było bardzo przyjemnie. Życzę super wrażeń i dobrego wypoczynku 🙂

  2. Kamienie piękne, delfiny super, a te miny dokładnie takie.
    Zazdroszczę wyjazdu, tak pozytywnie i nie mogę się doczekać kiedy sama tam pojadę z dziećmi. :))

    1. Post
      Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *