10 najbardziej interesujących przysłów norweskich

Katarzyna Norwegia 2 Comments

Kto czyta bloga trzyimy.pl pewnie wie, że mieszkam w Norwegii i lubię podróżować. Natomiast chyba nikt nie wie o mojej miłości sprzed lat. To miłość do przysłów, które notowałam w Zaginionym Zeszycie. Numer jeden brzmi: „Łatwiej kijek obcienkować, niż go potem pogrubasić”. Konia z rzędem temu, kto zna norweski odpowiednik tej ponadczasowej mądrości.

A teraz zaczynamy (subiektywny, oczywiście!) ranking norweskich przysłów:

1. Smaken er som baken, den er delt  – w wolnym przekładzie znaczy to „są różne gusta”. Ale dosłownie : smak jest jak tyłek, podzielony.

2. Trøtt som en strømpe – zmęczony jak pończochy. O co chodzi? Na norweskich forach znalazłam rozważania, w których dominują dwa nurty – pończocha nie założona na nogę jest po prostu sflaczała. Drugi dotyczy wyglądu pończochy po całym dniu użytkowania. Jakiś polski odpowiednik? Co powiecie na: Zajechany jak progi od tarpana?

3. Det er lettere å få tilgivelse enn tillatelse – łatwiej jest uzyskać przebaczenie, niż pozwolenie. Rzeczywiście. Mało kto zgodziłby się na zdradę, a jednak niektórzy przebaczają.

4. For mye klokskap er dårskap – zbyt dużo roztropności jest szaleństwem.

5. Ett barn er som ingen, to er som ti – jedno dziecko to jak wcale, a dwoje jak dziesięć. Tą rachubą trójka to ile?

6. Klar som en egg. Być może w tym momencie dobrze znający język norweski kręcą głową, uważając, że powinno być Klar som et egg, co znaczy „gotowy jak jajko”. Również wielu Norwegów tak właśnie wymawia i rozumie to przysłowie. Swego czasu pojawił się nawet spór w mediach, dotyczący tego zagadnienia. Ale niewykluczone, że powiedzenie nie ma wiele wspólnego z jedzeniem i odnosi się do gotowości zaostrzonego i wypolerowanego noża. En knivsegg (ostrze), odmienia się inaczej niż et hønseegg (kurze jajo).

7. Etterpå er hvermann klok, czyli każdy mądry po szkodzie. Poniekąd pocieszające. Byłam przekonana, że przysłowie „Mądry Polak po szkodzie” dotyczy właśnie wyjątkowej głupoty naszego narodu i tego, że my nigdy się niczego nie nauczymy. Bolało mnie to, zwłaszcza w połączeniu ze słowami Jana Kochanowskiego: „Nową przypowieść Polak sobie kupi, że i przed szkodą i po szkodzie głupi”. Tymczasem, jak się okazuje, ta głupota to niekoniecznie cecha narodowa.

8.  Det er forskjell på å barbere seg og skjære av seg nesen – jest różnica między goleniem się, a odcięciem sobie nosa. Jest, zasadnicza. Przysłowie wyrażone jest tak dosadnie i wprost, że aż ciężko wymyślić jakieś głębsze przesłanie.

9. Brent barn skyr ilden oznacza sparzone (przypalone) dziecko stroni od ognia, czyli coś jak polskie „Kto się na gorącym sparzy, na zimne dmucha”.

10. Jest też druga wersja, brzmiąca Brent barn lukter ille, czyli sparzone (przypalone) dziecko brzydko pachnie, używane w sytuacjach, gdy jakiś zapach dokucza naszym nozdrzom. Wchodząc w szczegóły można się tu dopatrzeć wątków szeroko pojętej nietolerancji rasowej. Dlatego właśnie tych szczegółów nie będę omawiać. Jednak obraz tolerancyjnych Norwegów lekko się zadymił.

Jeśli znacie interesujące norweskie przysłowia, podzielcie się nimi 🙂

p.s. Okazuje się, że wiele przysłów uznawanych za „narodowe” jest jednak międzynarodowych.

P.s.’ Zdjęcie tytułowe „obcinkowanie patyka”.

 

Comments 2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *